Czym jest nagroda za blok: w jaki sposób górnicy bitcoinów otrzymują wynagrodzenie i dlaczego pieniądze wciąż się kurczą
Na forach Bitcoin krąży historia o deweloperze o nazwisku Laszlo Hanyecz, który w maju 2010 roku wydał 10 000 BTC na dwie pizze Papa John's. Ludzie uwielbiają liczyć, ile te monety byłyby warte obecnie (około 685 milionów dolarów), ale mniej uwagi poświęca się temu, skąd w ogóle wzięło się te 10 000 BTC. Laszlo je wydobył, zarabiając po 50 BTC w nagrodę za blok, używając sprzętu, który większość ludzi dziś nazywałaby podpórką do drzwi. Nagroda za blok, która stworzyła te monety, wynosiła 50 BTC, a liczba ta nie była dostępna od 2012 roku, ponieważ cztery halvingi stopniowo ją zmniejszyły do 3,125, gdzie pozostaje do dziś, aż do kolejnej obniżki w 2028 roku, która wyniesie 1,5625.
Bez nagród blokowych Bitcoin nie działa. Kropka. Cały model bezpieczeństwa opiera się na płaceniu górnikom wystarczająco dużo, aby mogli nadal spalać energię elektryczną, ponieważ to właśnie ta energia sprawia, że sieć jest zbyt kosztowna dla kogokolwiek, kto mógłby ją zaatakować. Niepokojące jest to, że płatności spadają automatycznie od czasu, gdy Satoshi wydobył blok zero w styczniu 2009 roku, a punkt końcowy harmonogramu wynosi zero. Koniec z nowymi monetami, nigdy. Czy opłaty wystarczą, aby wypełnić tę lukę, nikt nie może odpowiedzieć danymi, ponieważ jeszcze do tego nie doszliśmy, a osoby twierdzące, że są pewne w którąkolwiek stronę, zgadują. Poniżej znajduje się omówienie, jak faktycznie działają nagrody blokowe, co działo się przy każdym halvingu, jak dostosowali się górnicy i jak zmieni się struktura zachęt, gdy subsydia będą się kurczyć do zera.
Definicja nagrody za blok: dwie części wypłaty górnika
Wyobraź sobie: gdzieś w zachodnim Teksasie magazyn pełen koparek kryptowalutowych przez ostatni tydzień 24 godziny na dobę wykonywał obliczenia haszujące. Jedna z tych maszyn właśnie wyrzuciła prawidłowy nonce, blok został zaakceptowany przez sieć, a w portfelu operatora pojawiło się 3,125 nowych BTC – monet, które jeszcze pięć sekund temu nie istniały. Ten depozyt to w branży „nagroda za blok” i choć wszyscy mówią o tym jako o jednej rzeczy, w rzeczywistości są to dwa zupełnie różne źródła dochodu zawarte w jednej transakcji.
Większym elementem, który ludzie zazwyczaj mają na myśli, mówiąc o „nagrodzie blokowej”, jest dotacja blokowa : świeżo utworzony bitcoin, który dosłownie nie istniał, dopóki górnik nie znalazł prawidłowego bloku. Nikt go nie wybił. Nikt go nie przesłał. Protokół Bitcoina stworzył 3,125 nowych BTC, ponieważ układ ASIC górnika przetworzył biliony obliczeń haszujących i przypadkiem znalazł prawidłowy wynik przed kimkolwiek innym na świecie. To jedyny mechanizm, za pośrednictwem którego nowy bitcoin kiedykolwiek trafił do obiegu; w przeciwieństwie do dolarów, nie ma prasy drukarskiej ani komitetu decydującego o emisji kolejnych.

Drugim strumieniem są opłaty transakcyjne , a ta z każdym halvingiem zyskuje na znaczeniu. Za każdym razem, gdy wysyłasz bitcoiny, pobieramy opłatę, która w zasadzie mówi: „Oto napiwek dla górnika, który umieści moją transakcję w bloku”. W nudnych tygodniach łączna wysokość opłat za blok może sięgać 50–100 dolarów. Ale gdy sieć jest zalewana, jak podczas eksplozji Ordinals pod koniec 2023 roku, kiedy ludzie płacili absurdalne pieniądze za wpisywanie obrazów JPEG na blockchain Bitcoina, opłaty poszły na całość. Widziałem jeden blok w grudniu 2023 roku, w którym górnik zgarnął 6,7 BTC samych opłat, co stanowiło więcej niż dotacja w wysokości 6,25 BTC dołączona do bloku. Opłaty przewyższyły dotację. Tak miała wyglądać przyszłość ekonomii górnictwa, a na jeden chaotyczny tydzień stała się teraźniejszością.
Jeśli otworzysz dowolny blok Bitcoina w eksploratorze i przewiniesz do pierwszej transakcji, zobaczysz coś dziwnego: transakcję bez nadawcy. To transakcja Coinbase , nazwana lata przed tym, jak giełda ukradła nazwę dla swojej marki. To mechanizm dostarczania dopłat do bloków. Protokół generuje monety z niczego i deponuje je w portfelu zwycięskiego górnika. Każdy blok w historii Bitcoina zaczyna się od jednego z nich, począwszy od bloku genesis, który Satoshi wydobył w styczniu 2009 roku.
| Część | Co to jest | Skąd to pochodzi | Rozmiar w 2026 roku |
|---|---|---|---|
| Dotacja blokowa | Nowo wybite BTC | Stworzone przez protokół | 3,125 BTC za blok |
| Opłaty transakcyjne | Opłaty użytkowników za włączenie | Zapłacone przez nadawców transakcji | Zmienna: od 0,50 do ponad 50 dolarów za blok |
| Transakcja Coinbase | Mechanizm dostarczania | Pierwsza transakcja w każdym bloku | Zawiera dotację + opłaty |
Halving bitcoina: dlaczego nagroda za blok jest coraz mniejsza
Po dodaniu do łańcucha dokładnie 210 000 bloków, dotacja spada o 50%. Nie o 49%, nie o 51%. Dokładnie o połowę. Sieć nie głosuje nad tym. Nie ma komisji, która by to kontrolowała. Zasada została wpisana w kod źródłowy Bitcoina, zanim Satoshi wydobył pierwszy blok, a jej zmiana wymagałaby przekonania praktycznie każdego operatora węzła na świecie do zainstalowania aktualizacji oprogramowania, która łamie najważniejszą obietnicę, jaką kiedykolwiek złożył Bitcoin. Przez 17 lat nikt nie zbliżył się do jej spełnienia.
Satoshi celowo to zaplanował, a uzasadnienie jest widoczne nawet w najwcześniejszych postach na forum z 2009 roku. Wyrzuć wszystkie 21 milionów monet naraz, a nikt nie będzie miał powodu, by kopać dalej po pierwszym dniu. Drukuj monety w nieskończoność, a otrzymasz inflację, która obniża ich wartość w taki sam sposób, jak waluty fiducjarne. Zamiast tego protokół rozdziela monety na krzywej spadkowej: duże nagrody na początku, gdy sieć najbardziej potrzebuje górników, mniejsze z czasem, gdy Bitcoin dojrzewa i (w idealnym przypadku) opłaty transakcyjne rosną na tyle, by zrekompensować straty.
Odbyły się już cztery halvingi. Piąty jest już w drodze:
| Połówka | Data | Wysokość bloku | Dotacja przed | Dotacja po | Cena BTC po halvingu |
|---|---|---|---|---|---|
| Geneza | 3 stycznia 2009 | 0 | -- | 50 BTC | ~$0 |
| 1. | 28 listopada 2012 | 210 000 | 50 BTC | 25 BTC | ~12 dolarów |
| 2. | 9 lipca 2016 | 420 000 | 25 BTC | 12,5 BTC | ~650 dolarów |
| 3. | 11 maja 2020 r. | 630 000 | 12,5 BTC | 6,25 BTC | ~8600 dolarów |
| 4. | 20 kwietnia 2024 r. | 840 000 | 6,25 BTC | 3,125 BTC | ~63 762 dolarów |
| 5 (prognozowany) | ~kwiecień 2028 | 1 050 000 | 3,125 BTC | 1,5625 BTC | ? |
Przeczytaj kolumnę dotacji od góry do dołu: pięćdziesiąt, dwadzieścia pięć, dwanaście i pół, sześć i ćwierć, trzy i jedenaście dwanaście pięć. Górnicy zarabiają o połowę mniej monet przy każdym halvingu. Teraz przeczytaj kolumnę cenową: zero, dwanaście dolarów, sześćset pięćdziesiąt, osiemdziesiąt sześćset, sześćdziesiąt trzy tysiące. Oto, o czym nikt nie mówi, gdy panikuje z powodu „kurczenia się nagrody”: w dolarach górnicy zarabiają więcej pieniędzy w każdym cyklu, a nie mniej, ponieważ wzrost ceny bitcoina przewyższył cięcia dotacji. Górnik zarabiający 50 BTC w 2011 roku zarobił może 15 dolarów za blok. Górnik zarabiający 3,125 BTC w 2026 roku zarabia 214 000 dolarów. Nagroda w BTC zmniejszyła się 16 razy. Nagroda w dolarach wzrosła 14 000 razy.
Ta matematyka działa tylko wtedy, gdy cena bitcoina rośnie szybciej niż maleje dotacja, a wyniki z przeszłości oczywiście nie są gwarantowane. Wyjaśnia to jednak, dlaczego górnicy wciąż pojawiają się po każdym halvingu, mimo że wypłata z bitcoina spada o 50%: liczą na to, że wzrost ceny zrekompensuje różnicę. Jak dotąd ten zakład opłacał się w każdym cyklu.
Kolejny halving bitcoina, który odbędzie się około kwietnia 2028 roku, obniży dotację do 1,5625 BTC. Następnie, około 2032 roku, dotacja spadnie do 0,78125. Ostatecznie, około 2140 roku, dotacja zostanie zaokrąglona w dół do zera i nie powstanie już żaden nowy bitcoin.
Czas trwania bloku, jego rozmiar i wpływ na system nagród
To, jak system nagród bitcoina sprawdza się w praktyce, definiują dwie liczby: czas trwania bloku i rozmiar bloku.
Czas bloku informuje, jak długo trzeba czekać między blokami, a w przypadku Bitcoina cel wynosi 10 minut. Chcę podkreślić, że „cel” to właściwe słowo, ponieważ rzeczywiste czasy bloków są bardzo zróżnicowane. Osobiście obserwowałem bloki pojawiające się 30 sekund po poprzednim, a także siedziałem i odświeżałem mempool.space przez 40 minut, zastanawiając się, czy sieć nie uległa awarii w przerwie między blokami. Protokół radzi sobie z tym, dostosowując poziom trudności co 2016 bloków (około dwóch tygodni): jeśli bloki pojawiały się zbyt szybko, zadanie matematyczne staje się trudniejsze; jeśli były wolne, staje się łatwiejsze. System automatycznie koryguje czas, utrzymując się wokół tej 10-minutowej średniej.
Dlaczego czas trwania bloku ma znaczenie dla zrozumienia nagród za bloki? Ponieważ kontroluje on przepływ kryptowaluty. Przy 3,125 BTC na blok i około 144 blokach dziennie, co 24 godziny na rynku pojawia się około 450 nowych bitcoinów. W cenach z kwietnia 2026 roku oznacza to około 31 milionów dolarów nowej podaży dodawanej do rynku każdego dnia, kupowanej głównie przez firmy górnicze, które muszą sprzedać część, aby pokryć rachunki za prąd i dzierżawę sprzętu.
Rozmiar bloku ogranicza ilość danych mieszczących się w każdym bloku. Podstawowy limit wynosi 1 MB, choć transakcje SegWit efektywnie zwiększają go do około 4 MB w tzw. „jednostkach wagi” (ang. weight units). Przekłada się to na około 2000–3000 transakcji na blok w ciągu normalnego dnia.
To właśnie ten pułap napędza rynek opłat. Gdy oczekuje więcej transakcji, niż mieści się w kolejnym bloku, użytkownicy zaczynają przebijać się nawzajem o opłaty, aby uzyskać pierwszeństwo. Górnicy przeglądają pulę pamięci, wybierają transakcje, które płacą najwięcej za bajt, a te najtańsze zostawiają w oczekiwaniu. Podczas mennicy Ordinals lub szaleństwa memecoinów opłaty skaczą z 1 do 30 dolarów w ciągu godziny. W leniwą niedzielę można zrealizować transakcję za mniej niż dolara.
Oto arytmetyka, która definiuje istnienie każdego górnika: to, co zarabia z jednego bloku, równa się dotacji (3,125 BTC, stała do 2028 roku) plus wszelkie opłaty transakcyjne, które akurat znajdują się w danym bloku (bardzo zmienne). Obecnie dotacja stanowi znaczną część, a opłaty są jedynie dodatkiem. Jednak ten stosunek jest siłą odwracany przez harmonogram halvingu, jeden spadek co cztery lata. Po wystarczającej liczbie halvingów dotacje nie pozostają, a cały przemysł wydobywczy opiera się na opłatach albo w ogóle nie działa.

Ekonomia górnictwa po halvingu w 2024 r.
Halving z kwietnia 2024 roku mocno uderzył w górników. Jednego dnia zarobili 6,25 BTC za blok. Następnego – 3,125. Te same koszty prądu. Te same płatności za sprzęt. Połowa monet.
Rozmawiałem w zeszłym roku z małą kopalnią w Teksasie, trzema facetami obsługującymi 200 maszyn w przebudowanym magazynie, i powiedzieli mi, że halving w 2024 roku prawie ich doprowadził do bankructwa. Ich umowa na prąd była w porządku, ale płatności za sprzęt nie zmniejszyły się o połowę wraz z nagrodą. Przetrwali dzięki negocjacjom z operatorem sieci w sprawie ograniczenia poboru mocy: ERCOT płaci im za wyłączanie w szczytowym momencie zapotrzebowania, co rekompensuje część utraconych przychodów z wydobycia. To właśnie ta kreatywna księgowość oddziela ocalałych od ofiar.
Szersze liczby malują podobny obraz dla mniejszych operacji. Bitcoin kosztuje około 68 500 dolarów w kwietniu 2026 roku, a dotacja w wysokości 3,125 BTC jest warta około 214 000 dolarów za blok, co wydaje się dużo, dopóki nie spojrzy się na stronę kosztów. Hashprice to wskaźnik, na którym górnicy mają obsesję: pokazuje, ile przychodów zarabiają na petahash na sekundę dziennie. Latem 2025 roku hashprice utrzymywał się na znośnym poziomie 55 dolarów. Do grudnia spadł do 35 dolarów, co stanowi spadek o 35%, który nie miał nic wspólnego z ceną Bitcoina, a wszystko z pojawieniem się większej liczby maszyn konkurujących o tę samą stałą kwotę dziennych nagród za blok. Dla każdego, kto korzysta z maszyn zasilanych prądem z sieci domowej za 0,10 lub 0,12 dolara za kilowatogodzinę, te liczby to wyrok śmierci. Dosłownie płacisz więcej za energię, niż warte są wydobywane przez Ciebie monety.
W tych, które wciąż działają, stosowane są układy ASIC najnowszej generacji w miejscach, gdzie prąd kosztuje od trzech do sześciu centów za kilowatogodzinę. Pomyślmy o farmach wiatrowych w zachodnim Teksasie, elektrowniach wodnych w Quebecu, tamach w Paragwaju, islandzkich źródłach geotermalnych. Przy takich stawkach każda maszyna może przynieść 12-25 dolarów zysku dziennie po uwzględnieniu kosztów energii. Niewielkie, ale pozytywne. Marże jednak maleją z każdym halvingiem i górnicy o tym wiedzą.
W 2025 roku moją uwagę przykuło to, jak szybko firmy, które przetrwały, zmieniły cały swój model biznesowy, zamiast po prostu zacisnąć zęby i przejść przez kolejny halving. Marathon Digital podpisał umowę z firmą AI na wykonywanie zadań szkoleniowych na swoich GPU poza godzinami szczytu. Riot Platforms zrobił coś podobnego. Hut 8 połączył się z US Bitcoin Corp., częściowo po to, aby uzyskać bardziej zdywersyfikowane źródła przychodów. Prezentacja dla akcjonariuszy zmieniła się z „kopiemy bitcoiny” na „zarządzamy wysokowydajną infrastrukturą obliczeniową, która wydobywa bitcoiny, gdy jest to opłacalne, i obsługuje zadania AI, gdy nie jest”. To znacząca ewolucja. Pięć lat temu firmy wydobywcze były czystym spekulantem bitcoinem. Teraz sprytne są firmy arbitrażowe, które traktują nagrody za bloki jako jedną z wielu pozycji przychodu. Ta strategia sprawia, że halving jest mniej bolesny, ponieważ zmniejsza ryzyko związane z podstawowym założeniem, że nagrody za bitcoiny zawsze pokryją rachunek za prąd.
Liczby podaży pokazują, na jakim etapie cyklu życia Bitcoina się znajdujemy. Z 21 milionów monet, które kiedykolwiek powstaną, około 19,68 miliona zostało już wydobytych. Pozostaje więc 1,32 miliona, czyli mniej niż 7% całości. Przy obecnym tempie około 450 nowych BTC dziennie, roczna emisja wynosi około 164 000 monet. Po 2028 roku liczba ta spadnie do 82 000. Każde halving powoduje, że pula pozostałych monet wyczerpuje się wolniej, wydłużając czas do 2140 roku i dalej. Laptop Satoshiego wydobył 50 BTC na blok w 2009 roku za kwotę równą drobnym. Magazyn Marathon Digital pełen platform S21 wydobywa 3,125 BTC na blok za 214 000 dolarów, a nawet to będzie wydawać się hojne, gdy halving w 2032 roku ponownie zmniejszy tę wartość o połowę. Roczna nowa emisja wynosi około 164 000 BTC. Po halvingu w 2028 roku, liczba ta spada do około 82 000 rocznie. Roczna inflacja Bitcoina wynosi już poniżej 1% i zmierza w kierunku 0,5%.
Jak działają nagrody za bloki poza bitcoinem: PoS i altcoiny
Bitcoin skupia na sobie całą uwagę, gdy mówi się o nagrodach za bloki, ale koncepcja ta pojawia się w różnych formach praktycznie w każdym istniejącym łańcuchu. Sposób działania zależy od tego, czy sieć zdecyduje się spalać energię elektryczną, czy też zamrozić kapitał, aby zachować uczciwość.
W łańcuchach proof-of-work, takich jak Bitcoin, Litecoin i Dogecoin, nagroda trafia do tego, kto pierwszy spali wystarczająco dużo energii elektrycznej, aby rozwiązać zagadkę kryptograficzną. Zarówno Bitcoin, jak i Litecoin stosują harmonogramy halvingu, które zmniejszają nagrodę z czasem. Dogecoin poszedł w zupełnie innym kierunku: wypłaca stałą kwotę 10 000 DOGE za blok, na zawsze, bez halvingu i bez limitu podaży. To sprawia, że jest on stale inflacyjny, co jest albo poważną wadą projektu, albo funkcją, która motywuje górników w zależności od tego, z kim się dyskutuje na Reddicie.
Łańcuchy Proof-of-Stake, takie jak Ethereum, Cardano i Solana, całkowicie porzuciły model kopania. Żadnych zagadek, żadnego wyścigu zbrojeń o energię elektryczną. Zamiast tego, walidatorzy wystawiają własne monety jako zabezpieczenie, a protokół wybiera ich do proponowania bloków na podstawie ich stawki. Nagrodą są świeżo wybite monety plus obniżka opłat, funkcjonalnie ta sama marchewka co nagroda za blok, ale dostarczana bez śladu ekologicznego, który sprawił, że Proof-of-Work stał się celem ataków politycznych.
Ethereum jest najciekawszym porównaniem, ponieważ mogliśmy obserwować, jak zmienia systemy w czasie rzeczywistym. Przed wrześniem 2022 roku górnicy Ethereum zdobywali nagrody za bloki ETH w taki sam sposób, jak górnicy Bitcoina zarabiają BTC: rozwiązując zagadkę, zdobywają monety. Potem nastąpiło połączenie (The Merge) i Ethereum całkowicie wyeliminowało Proof-of-Work. Z dnia na dzień koparki GPU, które przynosiły swoim właścicielom setki dolarów dziennie, stały się drogimi piecykami. Zamiennikiem był Proof-of-Stake, gdzie blokujesz ETH jako zabezpieczenie, a protokół wypłaca ci zysk za uczciwą walidację bloków. W 2026 roku około 28 milionów ETH znajdowało się w kontraktach stakingowych, generując roczny zysk na poziomie 3,3-4,2%, w porównaniu z ponad 6% na początku 2023 roku, ponieważ im więcej ETH jest stakowane, tym mniejszy staje się udział każdego walidatora. Zużycie energii spadło o 99,95%. Kluczowe pytanie, „czy walidatorzy zarabiają wystarczająco dużo, żeby się tym przejmować”, wciąż jest przedmiotem dyskusji, ale jak dotąd odpowiedź brzmi twierdząco.
| Łańcuch bloków | Zgoda | Aktualna nagroda za blok | Halving? | Limit dostaw |
|---|---|---|---|---|
| Bitcoin | PoW | 3,125 BTC | Tak, co około 4 lata | 21 milionów |
| Litecoin | PoW | 6,25 LTC | Tak, co około 4 lata | 84 miliony |
| Dogecoin | PoW | 10 000 DOGE | NIE | Bez czapki |
| Ethereum | Punkt sprzedaży | Staking ~2,5% APY | Brak halvingu (zmienna emisja) | Brak sztywnego limitu |
| Cardano | Punkt sprzedaży | Staking ~3-4% APY | Brak halvingu (pula rezerwowa) | 45 miliardów ADA |
| Solana | Punkt sprzedaży | Staking ~6-7% APY | Brak halvingu (spadający harmonogram) | Brak sztywnego limitu |
Przyszłość nagród blokowych: co się stanie, gdy skończą się pieniądze
Ludzie, którzy zajmują się Bitcoinem wystarczająco długo, mają nazwę dla tego pytania: „problem budżetu na bezpieczeństwo”. Pojawia się ono na każdej konferencji, w każdym podcaście i w każdym nocnym wątku na Twitterze wśród górników i badaczy protokołów.
Dotacja blokowa kurczy się o połowę w każdym cyklu. Do 2040 roku wynosi poniżej 0,2 BTC za blok. Do 2100 roku ledwo jest rejestrowana. Do 2140 roku spada do zera i żaden górnik na świecie nie otrzymuje ani jednego nowego satoshi za znalezienie bloku. Co więc, u licha, zmusza ich do używania sprzętu wartego miliony dolarów?
Satoshi miał odpowiedź, wbudowaną w kod Bitcoina od samego początku: użytkownicy płacą opłaty transakcyjne, a te opłaty zastępują dotację jako główna zachęta. Jeśli Bitcoin przetworzy wystarczająco dużo wartościowych transakcji, aby przestrzeń blokowa pozostała w dużym zapotrzebowaniu, przychody z opłat za blok mogłyby z łatwością dorównać lub przewyższyć obecną dotację. Widzieliśmy to już podczas fal Ordinals i BRC-20 w latach 2023-2024, kiedy przychody z opłat chwilowo przekraczały dotację na kilka dni. To, czy ten poziom aktywności stanie się normą, czy pozostanie okresową anomalią, to pytanie warte bilion dolarów.
Istnieje jednak scenariusz, który spędza sen z powiek badaczom. Co jeśli większość codziennych płatności zostanie przeniesiona do sieci warstwy 2, takich jak Lightning, a łańcuch bazowy stanie się warstwą rozliczeniową przetwarzającą zaledwie kilka tysięcy transakcji o wysokiej wartości dziennie? W takim świecie konkurencja o przestrzeń blokową może nie być wystarczająco zacięta, aby wygenerować przychody z opłat, których górnicy potrzebują, aby uzasadnić swoje rachunki za prąd. Szybkość haszowania mogłaby spaść, koszt ataków na sieć spadłby, a podstawowa wartość Bitcoina – niezmienność i odporność na cenzurę – osłabłaby. To nie jest FUD. To naprawdę otwarte pytanie, co do którego inteligentni, dobrze nastawieni ludzie zdecydowanie się nie zgadzają, a odpowiedzi nie poznamy, dopóki halvingi nie wymuszą tej kwestii.
Za każdym razem, gdy o tym myślę, wracam do tego samego wniosku: halvingi w 2028 i 2032 roku to tak naprawdę testy wytrzymałości, które mają znaczenie. Subsydia spadają do 1,5625 BTC w 2028 roku, a następnie do 0,78125 w 2032 roku. Przy takich poziomach opłaty transakcyjne muszą mieć realny wpływ, inaczej górnicy zaczną wyłączać maszyny, na których uruchomienie ich nie stać. Jeśli rynek opłat przetrwa te dwa halvingi, ścieżka ślizgowa do 2140 roku jest prawdopodobnie możliwa do opanowania. Jeśli nie, społeczność Bitcoina stanie przed naprawdę niewygodnymi wyborami dotyczącymi tego, czy protokół wymaga modyfikacji, o których obecnie nikt nie chce dyskutować, ponieważ przekroczenie limitu podaży wynoszącego 21 milionów lub dodanie emisji ogonowej złamałoby najświętszą obietnicę, jaką kiedykolwiek złożył Bitcoin.