Recenzja asystenta pisania QuillBot AI: Paraphraser i detektor AI

Recenzja asystenta pisania QuillBot AI: Paraphraser i detektor AI

Mój promotor na studiach magisterskich oddał mi kiedyś szkic z notatką: „Ten akapit brzmi, jakbyś połknął podręcznik i go zwymiotował”. Miał rację. Parafrazowałem prace naukowe ręcznie i szło mi to fatalnie. Kolega z klasy opowiedział mi o QuillBocie. Wkleiłem problematyczny akapit, włączyłem tryb standardowy i otrzymałem coś, co brzmiało tak samo, ale tak naprawdę brzmiało, jakby napisał to człowiek. Mój promotor zatwierdził kolejny szkic bez komentarza.

To było w 2021 roku. Od tamtej pory korzystam z QuillBot AI z przerwami, a moja relacja z nim jest skomplikowana. Jest naprawdę dobry w tym, co robi. Sprawił też, że stałem się bardziej leniwy jako pisarz. A debata na temat tego, czy jest to narzędzie do nauki, czy do ściągania, z roku na rok staje się coraz głośniejsza.

Historia: QuillBot został uruchomiony w 2017 roku na Uniwersytecie Illinois. Trzech współzałożycieli: Rohan Gupta, Anil Jason i David Silin. Course Hero kupił go w 2021 roku. Spółka matka zmieniła nazwę na Learneo. Później pozyskała 380 milionów dolarów w ramach rundy finansowania serii C, przy wycenie 3,6 miliarda dolarów. Platforma ma obecnie 75 milionów zarejestrowanych użytkowników. Około 25 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. Nie jest to narzędzie niszowe. Infrastruktura.

Na Trustpilocie aplikacja ma ocenę 4,8 na 5 na podstawie 10 563 recenzji, z czego 87% ma pięć gwiazdek. Nigdy nie widziałem asystenta pisania z tak wysoką oceną. Grammarly ma ocenę 4,5. ChatGPT 3,5. Te liczby sprawiły, że byłem na tyle ciekaw, że postanowiłem dowiedzieć się więcej o tym, co ludzie w nim kochają, a czego nienawidzą.

Co robi QuillBot AI i dlaczego ludzie go używają

W swojej istocie QuillBot bierze tekst, który mu przekazujesz, i przepisuje go inaczej. To cały produkt. Wszystko inne zostało dodane później. Sprawdzanie gramatyki. Streszczanie. Sprawdzanie plagiatu. Detektor sztucznej inteligencji. Cytowanie. QuillBot to jedno z najpopularniejszych narzędzi do pisania opartych na sztucznej inteligencji. Firma stale dodaje nowe funkcje. W 2026 roku wizja jest bliższa „inteligentniejszemu asystentowi pisania opartemu na sztucznej inteligencji” niż „narzędziu do parafrazowania”.

Główne zadania, do których ludzie wykorzystują QuillBota:

  • Przepisywanie materiału badawczego własnymi słowami
  • Polerowanie e-maili i raportów pod kątem odpowiedniego tonu
  • Poprawianie gramatyki w czasie rzeczywistym za pomocą rozszerzenia przeglądarki
  • Sprawdzanie tekstu pod kątem plagiatu przed wysłaniem
  • Przeprowadzam projekty przez detektor sztucznej inteligencji QuillBot, aby sprawdzić, czy cokolwiek zostanie oznaczone jako AI
  • Podsumowywanie długich dokumentów w kilku akapitach

Nie został stworzony do tworzenia treści z pustego monitu. Robi to ChatGPT. QuillBot potrzebuje danych wejściowych. Podajesz mu tekst pisany przez człowieka lub generowany przez sztuczną inteligencję, a on przekształca go w coś bardziej przejrzystego. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ wpływa na zachowanie narzędzia i to, dla kogo jest przeznaczone.

QuillBot AI

Tryby parafrazy i parafrazy QuillBot AI

Parafraza ma siedem trybów. Mam zdanie na temat każdego z nich, a różnice są rzeczywiste, a nie marketingowe.

Standard to miejsce, w którym żyję przez 80% czasu. Zmienia się na tyle, że wydaje się prawdziwym parafrazowaniem, bez odchodzenia od tego, co naprawdę miałeś na myśli. Ufam mu. Kiedy wklejam gęsty, akademicki akapit, Standard daje mi coś bardziej przejrzystego, bez wymyślania nowego znaczenia. To narzędzie do parafrazowania, które ludzie sobie wyobrażają, wyobrażając sobie, „co robi QuillBot”.

Płynność ledwo dotyka tekstu. Poprawia gramatykę i wygładza nieścisłości, ale wynik jest niemal identyczny z danymi wejściowymi. Używam tego, gdy chcę zachować swój głos, ale poprawić kilka niezgrabnych zdań.

Kreatywność trochę mnie przeraża. Nie dlatego, że jest zła, ale dlatego, że zmienia rzeczy, których nie chciałem zmieniać. Kiedyś sparafrazowałem akapit o konsensusie blockchain i zamieniłem „proof of stake” na „proof of concept”. To nie są synonimy. To zupełnie różne rzeczy. Nauczyłem się czytać kreatywne teksty słowo po słowie. Potrafią tworzyć piękne teksty i z równą pewnością siebie publikować błędy rzeczowe.

Formalny jest świetny do przekształcania luźnych szkiców w profesjonalne e-maile. Użyłem go w zeszłym tygodniu, żeby przekonwertować wiadomość na Slacku, którą napisałem w stanie irytacji, na coś, co faktycznie mogłem wysłać klientowi. Uratował mnie przed samym sobą.

Shorten jest uczciwy w tym, co robi. Tnie. Czasami zbyt agresywnie. Używam go, gdy przekraczam limit o 200 słów i nie chcę decydować, co skrócić.

Expand działa odwrotnie i mniej mu ufam. Kiedy dodaje słowa, czasami dodaje słowa, które rozmywają przekaz zamiast go wzmacniać. Wypełnianie ukryte pod maską rozwinięcia.

Custom jest nowszy. Opisujesz pożądany ton, a on próbuje go dopasować. Ciekawy pomysł, jak dotąd zróżnicowane wykonanie.

Modele NLP poniżej uczą się od Ciebie. Odrzuć sugerowany synonim lub cofnij zmianę, a QuillBot zapamięta. Po około tygodniu codziennego użytkowania mój zaczął przewidywać moje preferencje. Sugestie stały się lepsze. Ta pętla sprzężenia zwrotnego jest jednym z powodów, dla których ludzie się go trzymają. QuillBot podejmuje drobne decyzje, dzięki czemu Ty skupiasz się na tych najważniejszych. To jest sam produkt. Nie same tryby.

QuillBot AI Grammar Checker i narzędzia gramatyczne

Sprawdzanie gramatyki to druga najczęściej używana funkcja QuillBota po parafrazatorze. Działa na tej samej platformie, ale czyta się ją zupełnie inaczej. Moduł sprawdzania gramatyki wyszukuje błędy, sugeruje poprawki i wprowadza zmiany w tekście podczas pisania.

W ramach darmowego poziomu otrzymujesz podstawowe funkcje sprawdzania gramatyki i pisowni. Dodatkowo masz możliwość poprawiania gramatyki poprzez pisanie w czasie rzeczywistym za pomocą wbudowanego modułu sprawdzającego. Wersja Premium odblokowuje sugestie dotyczące tonu, jasności i czytelności. Dodatkowo, QuillBot nazywa to „zaawansowaną edycją na poziomie zdań”, która wychwytuje niezręczne sformułowania pomijane przez podstawowy moduł sprawdzający. Rezultat: lepsza jakość tekstu już przy pierwszym przeglądzie. QuillBot oferuje więcej niż podstawową autokorektę po włączeniu funkcji gramatycznych premium. Brak widoczny jest najwyraźniej w przypadku długich zdań wielozdaniowych. Platforma została zaprojektowana tak, aby można było dopracowywać tekst w tej samej karcie, w której się go tworzy. Koniec z kopiowaniem i wklejaniem między narzędziami.

Funkcja gramatyczna Bezpłatny Premia
Podstawowa kontrola pisowni Tak Tak
Poprawki przecinków i apostrofów Tak Tak
Sugestie przeformułowania na poziomie zdań NIE Tak
Analiza tonu NIE Tak
Wynik czytelności NIE Tak
Rozszerzenie słownictwa NIE Tak

Jeśli używasz QuillBota tylko do sprawdzania gramatyki, Grammarly sprawdzi się lepiej. Darmowy pakiet Grammarly jest bardziej hojny, a sugestie są skuteczniejsze w przypadku prostych zadań edycyjnych. Narzędzie do sprawdzania gramatyki QuillBota jest dobre, ale jego największą zaletą jest współpraca z funkcją parafrazowania. Oba narzędzia razem obejmują pełną pętlę edycji i przepisywania tekstu na jednej karcie.

Wykrywanie AI QuillBot, detektor AI i wykrywanie treści AI

To właśnie ta część wydaje mi się mrocznie zabawna. QuillBot uruchomił swój własny detektor AI w lipcu 2024 roku. Co oznacza, że ta sama firma, która pomaga uczniom przepisywać tekst, teraz sprzedaje narzędzie do wychwytywania przepisywanego tekstu. Tak, serio.

Detektor AI QuillBota akceptuje wklejony tekst. Zwraca werdykt „prawdopodobnie AI” lub „prawdopodobnie człowiek” oraz wynik procentowy. W niezależnych testach, zaawansowany detektor osiąga dokładność od 78% do 80% w testach porównawczych wykrywania treści AI. Dotyczy to treści generowanych przez narzędzia AI, takie jak ChatGPT, Claude i Gemini. GPTZero deklaruje 99,5% w swoich materiałach marketingowych. Testy w warunkach rzeczywistych zazwyczaj wskazują na 80% do 90% w przypadku czystych próbek. Żadne narzędzia do wykrywania AI nie są w 100% dokładne. Każdy, kto twierdzi inaczej, sprzedaje produkt.

Detektor AI QuillBota wyróżnia się z jednego powodu: jest darmowy. Do 1200 słów na skan w wersji darmowej, znacznie więcej w wersji Premium. Większość zaawansowanych detektorów pobiera opłatę już od pierwszego skanu. To przyciągnęło wielu studentów, którzy chcą wykrywać obecność AI w swoich projektach przed ich wysłaniem. Możesz przejrzeć cały esej i sprawdzić, czy któryś z jego fragmentów nie zostanie oznaczony jako AI, zanim nauczyciel w ogóle zobaczy plik.

Historia o dokładności jest bardziej złożona niż marketing. Widziałem, jak detektor sztucznej inteligencji QuillBota oznaczał moje ręcznie napisane akapity jako „prawdopodobnie AI”. Tego rodzaju fałszywie pozytywne wyniki mogą wywołać prawdziwą panikę u studenta, który ma zamiar oddać pracę. Jeśli absolutnie potrzebujesz odpowiedzi, przepuść ten sam tekst przez GPTZero, Originality.ai i Turnitin i potraktuj konsensus jako swój werdykt. Żaden pojedynczy detektor nie jest na tyle wiarygodny, by na nim opierać ocenę.

Toczy się tu również metadebata. QuillBot oferuje zarówno narzędzie do przepisywania, które usuwa podpisy AI z treści generowanych przez AI (niezależnie od tego, czy pochodzą one z generatywnej AI, takiej jak ChatGPT, czy dowolnego innego narzędzia do pisania AI), jak i detektor, który próbuje wychwycić ten konkretny wzorzec. Tekst generowany przez AI z jednego narzędzia jest wprowadzany do AI, aby pomóc w ukryciu go przed innym narzędziem. Firma sprzedaje zamek i klucz. Nie jest to sprzeczność w kategoriach biznesowych (różne grupy odbiorców, różne produkty), ale warto to zrozumieć, zanim za nie zapłacisz.

Funkcje asystenta pisania AI, które usprawnią Twoje pisanie

Poza parafrazą i korektą gramatyki, QuillBot łączy w ramach jednej subskrypcji kilka powiązanych ze sobą funkcji. Żadna z nich nie jest najlepsza w swojej klasie osobno. Razem tworzą one kompetentnego asystenta pisania AI. Nie chodzi o to, żebyśmy zastąpili Grammarly. Chodzi o to, żebyśmy nie musieli mieć otwartych trzech innych kart. QuillBot opiera się na jednej idei. Przestrzeń robocza pisarza powinna obsługiwać pisanie, parafrazowanie, plagiat i wykrywanie w jednej karcie przeglądarki.

Narzędzie podsumowujące pobiera długi artykuł i zwraca jego skróconą wersję. Korzystam z niego, gdy w mojej skrzynce odbiorczej ląduje 40-stronicowy raport i potrzebuję streszczenia, zanim poświęcę dwie godziny na jego przeczytanie. Nie jest tak dobre jak Notebook LM pod względem prawdziwej syntezy. Dobre do kompresji jednego dokumentu. Przydatne w pracach naukowych, gdy co tydzień przedzierasz się przez artykuły w czasopismach.

Narzędzie sprawdzające plagiat skanuje 20 stron miesięcznie w ramach subskrypcji Premium. Wychwytuje oczywiste kopiowanie i wklejanie z indeksowanych źródeł. Nie zauważa subtelnych parafraz. Użyj Turnitin do sprawdzenia poprawności tekstu na poziomie obrony pracy dyplomowej; użyj narzędzia QuillBot do szybkiego sprawdzenia poprawności tekstu przed wysłaniem. Funkcja sprawdzania plagiatu znajduje się obok narzędzia do parafrazowania, co jest wygodne, jeśli chcesz upewnić się, że Twój tekst nie jest przypadkowo zbyt blisko źródła.

Generator cytowań obsługuje formatowanie APA, MLA, Chicago i Harvard. Oszczędza czas. Nadal weryfikuję każdy cytat ze źródłem, ponieważ żadne automatyczne narzędzie nie obsługuje wszystkich skrajnych przypadków (szczególnie w przypadku nowszych typów źródeł, takich jak podcasty i podzbiory).

QuillBot oferuje również tryb humanizacji AI w naszym ekosystemie AI (ich, nie moim), który pobiera tekst z dowolnej generacji AI i przepuszcza go przez warstwy parafrazujące, aby zhumanizować tekst AI i zmniejszyć ryzyko zgłoszenia go jako AI. To, czy jest to funkcja, czy problem, zależy od opisu stanowiska. Tryb humanizacji sprawia, że pisanie o firmie zajmującej się wykrywaniem AI jest tak trudne, a także dlatego korzystanie z pomocy technicznej od tego samego dostawcy, który dostarcza detektor, stwarza oczywisty konflikt.

Funkcja klawiatury, czyli klawiatura AI dla urządzeń mobilnych, jest dostępna na iOS i Androidzie. Wypróbowałem ją i odinstalowałem w ciągu jednego dnia. Pisanie na telefonie jest po prostu żałosne, niezależnie od narzędzia. Poważne pisanie odbywa się na komputerze.

Platforma oferuje teraz również czat oparty na sztucznej inteligencji. Interfejs czatu pomaga w burzy mózgów, dopracowaniu sformułowań lub zadawaniu pytań dotyczących szkicu. Przydatny podczas krótkich interakcji. Nie zastępuje jednak ChatGPT ani Claude, gdy chcesz prowadzić dłuższą rozmowę.

Po co to wszystko? Aby przyspieszyć pisanie, poprawić pisanie na marginesach, dać pisarzowi jeden panel do nudnych fragmentów. Jako inteligentniejszy pakiet asystenta pisania opartego na sztucznej inteligencji, działa. Jako narzędzie z jedną funkcją, każdy pojedynczy tekst ma silniejszego konkurenta.

Jak sztuczna inteligencja QuillBot z czasem poprawiła moje umiejętności pisania

To jest ta część, o której nikt szczerze nie mówi. Lata korzystania z QuillBota zmieniły mój sposób pisania. Częściowo na lepsze.

Poprawiło moje umiejętności pisania na trzy konkretne sposoby. Po pierwsze, bardziej naturalnie dostrzegam synonimy. Lata klikania w sugerowane przeformułowania nauczyły mój mózg zauważać, kiedy zdanie zawiera niewłaściwe słowo, jeszcze zanim uruchomię narzędzie. Po drugie, piszę bardziej zwięzłe pierwsze wersje, ponieważ wiem, że i tak przepuszczę je przez program Shorten. Po trzecie, skłaniam się ku prostszym strukturom zdań, ponieważ widziałem, jak QuillBot zbyt wiele razy przeinaczał moje wyszukane. Większość użytkowników, którzy deklarują chęć poprawy swoich umiejętności pisania za pomocą narzędzia, zostaje z nami ze względu na te złożone efekty, a nie na jakość pierwszego przepisania.

To również sprawiło, że stałem się leniwy na dwa konkretne sposoby. Zlecam na zewnątrz ocenę doboru słów, którą powinienem sam podejmować. I czasami używam Fluency, żeby poprawić zdania, które powinienem był napisać lepiej za pierwszym razem.

Szczera odpowiedź na pytanie „Czy QuillBot poprawił moje pisanie?” brzmi: i tak, i nie. Poprawił moje pisanie na marginesie i zmniejszył moją chęć samodzielnego wykonania najtrudniejszej części. Większość użytkowników, którzy twierdzą, że „QuillBot poprawił moje pisanie”, ma na myśli to samo, nawet jeśli nie wypowiadają drugiej połowy na głos.

Pomoc w pisaniu to długofalowa strategia QuillBota (używaj go codziennie, doskonal swoje umiejętności pisania). To prawda, jeśli traktujesz go jak nauczyciela. Fałsz, jeśli traktujesz go jak substytut. Granica między nimi jest cieńsza, niż chce przyznać marketing.

QuillBot AI

Ceny QuillBota: wersja darmowa czy premium do użytku rzeczywistego

Powiem wprost: darmowa wersja ma na celu zniechęcić Cię do płacenia.

Otrzymujesz 125 słów na parafrazę. To za mało na jeden akapit w większości kontekstów akademickich. Masz do dyspozycji dwa tryby (Standardowy i Płynny). Brak sprawdzania plagiatu. Brak zaawansowanej gramatyki. Detektor sztucznej inteligencji wykrywa 1200 słów na skan.

Abonament Premium kosztuje 8,33 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym, co daje 99,95 USD z góry. Miesięczny abonament wynosi 19,95 USD. Plany zespołowe dla małych grup kosztują około 7,50 USD miesięcznie od osoby. Czasami nawet 2,91 USD za miejsce, w zależności od wybranego planu. Rozpoczęcie korzystania z QuillBot jest proste. Zarejestruj się za pomocą adresu e-mail lub Google. Załaduje się panel. Zacznij wklejać tekst w ciągu minuty. Skończyłeś korzystać z QuillBot na ten dzień? Zamknij kartę. Bez instalacji, bez wtyczek, bez pracy offline.

Plan Cena Limit słów Tryby Sprawdzanie plagiatu Detektor AI
Bezpłatny 0 zł 125 za parafrazę 2 (Standard, Płynność) NIE 1200 słów
Premium (roczna) 8,33 USD/mies. przy rozliczeniu rocznym Nieograniczony 7 20 stron/miesiąc Wyższy limit
Premium (miesięcznie) 19,95 USD/mies. Nieograniczony 7 20 stron/miesiąc Wyższy limit
Zespół (3-5 miejsc) ~7,50 USD/miejsce/mies. Nieograniczony 7 Tak Wyższy limit

Czy warto? Dla mnie tak. Korzystam z niego kilka razy w tygodniu. Nielimitowane parafrazowanie we wszystkich siedmiu trybach oszczędza mi godziny, które w przeciwnym razie musiałbym poświęcić na ręczne przeredagowywanie materiału badawczego. Program sprawdzający plagiaty (20 stron miesięcznie) wychwytuje rzeczy, które pomijam. Dla kogoś, kto pisze raz w miesiącu, prawdopodobnie nie. Wersja darmowa radzi sobie dobrze z krótkim akapitem, jeśli można pogodzić się z limitem 125 słów.

125-wyrazowa ściana to najskuteczniejszy upselling, jaki widziałem w jakimkolwiek produkcie SaaS. Wklejasz coś, zachwycasz się efektem i osiągasz limit w połowie zdania. To jest przemyślane. Działa. Grammarly oferuje nielimitowane, darmowe sprawdzanie gramatyki. Hemingway Editor jest darmowy w wersji podstawowej. Darmowy plan QuillBot jest najoszczędniejszy ze wszystkich znanych mi narzędzi do pisania.

Uwaga: przeczytaj uważnie stronę płatności. Niektórzy recenzenci Trustpilot otrzymali opłaty roczne w wysokości 99,95 USD, które uznali za miesięczne subskrypcje. Domyślnie przełącznik jest ustawiony na roczną subskrypcję.

QuillBot kontra Grammarly, ChatGPT i Wordtune

Różne narzędzia, różne zadania. Ustawienie ich obok siebie pomaga określić, kiedy po które sięgnąć.

Narzędzie Podstawowa praca Cena Najlepszy w
QuillBot Parafraza + gramatyka + wykrywanie przez sztuczną inteligencję 8,33 USD/mies. Przepisywanie materiału źródłowego
Grammarly Edycja gramatyki i stylu 12 USD/mies. Polerowanie własnego pisma
ChatGPT (Plus) Generuj z monitu 20 USD/mies. Pierwsze wersje robocze, burza mózgów
Wordtune Parafraza + sugestie 9,99 USD/mies. Sugestie dotyczące przepisywania w tekście
Jaspis Tekst marketingowy na dużą skalę 39 USD/mies. Wpisy na blogu, strony docelowe
Redaktor Hemingwaya Ocena czytelności Darmowy + 20 USD za komputer stacjonarny Zacieśnianie prozy

Używam QuillBota i Grammarly równolegle. Grammarly edytuje to, co napisałem. QuillBot przepisuje to, co napisał ktoś inny. Nie znalazłem jeszcze żadnego, który by zastąpił ten drugi.

Wordtune jest najbardziej zbliżonym narzędziem do bezpośredniego porównania. Podobny pomysł, podobna cena. Używałem obu przez miesiąc, używając tych samych akapitów źródłowych. Tryb kreatywny QuillBota generował ciekawsze wyniki. Wordtune wydawał się bezpieczniejszy, ale bardziej nijaki. Zostałem przy QuillBocie, choć znam pisarzy, którzy poszli w drugą stronę i są zadowoleni z Wordtune.

ChatGPT generuje treść z niczego. QuillBot potrzebuje danych wejściowych. Kiedy mój redaktor prosi o nowy artykuł, ChatGPT pomaga mi w burzy mózgów i tworzeniu szkiców. Kiedy mój redaktor prosi o syntezę sześciu prac badawczych, QuillBot lepiej radzi sobie z parafrazą, ponieważ działa na istniejącym tekście.

Jasper w cenie 39 dolarów został stworzony dla zespołów marketingowych publikujących posty na blogach. Jeśli jesteś studentem parafrazującym artykuły z czasopism, 39 dolarów, gdy 8,33 dolara robi to samo, to marnowanie pieniędzy.

Czego QuillBot AI nie potrafi dobrze

Wspomniałem już o faktach dotyczących zmiany trybu kreatywnego. Jeszcze kilka uczciwych luk.

Parafraza po hiszpańsku. Moja koleżanka Ana spróbowała i zrezygnowała po dwóch tygodniach. Brzmiało to jak Google Tłumacz z 2005 roku. Jeśli nie piszesz po angielsku, znajdź narzędzie stworzone dla swojego języka. Obsługa wielu języków uległa poprawie, ale angielski nadal jest zdecydowanie najsilniejszy.

Program sprawdzający plagiat wychwytuje oczywiste rzeczy, ale pomija subtelne parafrazy. Dobry do szybkiego skanowania. Nie nadaje się do obrony pracy dyplomowej. Użyj Turnitin lub Originality.ai.

Detektor AI błędnie sygnalizuje jeden na pięć tekstów w moich własnych, nieformalnych testach. Fałszywe alarmy w akapitach pisanych odręcznie są prawdziwe i wywołują panikę.

Długie dokumenty. Cokolwiek przekracza kilka tysięcy słów, parafrazujący zaczyna wprowadzać dziwne zmiany stylistyczne w trakcie dokumentu. Lepiej podzielić długi tekst na krótsze fragmenty, sparafrazować, a potem zszyć.

Dokładność w danej dziedzinie. Teksty medyczne, prawnicze i techniczne uzyskują najgorsze wyniki w parafrazie. Model podstawia terminy, które wyglądają podobnie semantycznie, ale oznaczają różne rzeczy w danej dziedzinie. Zawsze czytaj wyniki parafraz w kontekstach technicznych, nigdy nie ufaj ślepo.

Integracje QuillBot i konfiguracja przepływu pracy

Wypróbowałem każdą integrację QuillBot i zdecydowałem się na dwie, które nadal mam zainstalowane.

Rozszerzenie do Chrome'a zmieniło mój sposób przeprowadzania badań. Czytam artykuł, zaznaczam akapit, klikam prawym przyciskiem myszy, a QuillBot przepisuje go w wyskakującym okienku, bez konieczności opuszczania strony. Wcześniej kopiowałem tekst, otwierałem kartę, wklejałem, parafrazowałem, kopiowałem z powrotem i wracałem do poprzedniej strony. Pomnóż to przez 30 akapitów w sesji badawczej, a stracisz godzinę na samo przełączanie kart.

Dodatek Google Docs to drugi. Zaznacz niezgrabne zdanie w wersji roboczej, kliknij i otrzymaj sugestię przerobienia bezpośrednio w dokumencie. Bez przełączania kontekstu. Bez przerywania płynności.

Wypróbowałem klawiaturę mobilną raz i usunąłem ją tego samego dnia.

Czego QuillBot nie ma, i to ma znaczenie dla nauczycieli: nie integruje się z Canvas, Moodle ani Google Classroom. GPTZero tak. QuillBot jest więc narzędziem dla pisarzy, a nie dla osób sprawdzających ich pracę. To rozróżnienie mówi wiele o tym, dla kogo ten produkt został stworzony.

Kto czerpie największe korzyści z QuillBot AI

Osoby, dla których angielski nie jest językiem ojczystym. To właśnie w tej grupie sztuczna inteligencja QuillBot jest bezsprzecznie siłą dobra. Jeśli myślisz po koreańsku, mandaryńsku, hindi lub hiszpańsku i piszesz po angielsku, Twoje zdania mogą być gramatycznie poprawne, ale brzmieć jak przetłumaczone. Tryb płynności przekształca ten tekst w taki sposób, że brzmi, jakby napisał go native speaker. Wielu recenzentów na Trustpilocie określiło to jako „zmieniające życie” w pisaniu prac naukowych dla osób uczących się języka angielskiego jako obcego. Wierzę im. Widziałem porównanie „przed i po”, pomagając studentom zagranicznym w pisaniu prac.

Uczniowie naprawdę próbują nauczyć się parafrazować. Używany jako narzędzie dydaktyczne, a nie skrót, QuillBot pokazuje, jak tę samą ideę można wyrazić na wiele sposobów. To prawdziwa umiejętność pisania.

Zespoły ds. treści dostosowują materiały do różnych kanałów. Weź wpis na blogu, sparafrazuj treść do wersji newslettera, a następnie ponownie do podpisu w mediach społecznościowych. Różny styl na różnych platformach, ten sam główny przekaz.

Profesjonaliści z branży biznesowej zamieniają luźne wersje robocze w dopracowane e-maile. Sam tryb formalny uchronił mnie przed wysłaniem co najmniej pięciu e-maili, których bym żałował.

Rozmawiałam ze znajomą, która prowadzi agencję content marketingową w Manili. Jej 12-osobowy zespół copywriterów, z których większość posługuje się angielskim jako drugim językiem, przepuszcza każdy tekst przez QuillBota, zanim trafi on do klientów. Powiedziała, że skraca to o połowę liczbę rund poprawek. Autorzy nie używają go, żeby uniknąć pisania. Używają go, żeby zniwelować różnicę między tym, co mają na myśli, a tym, jak to brzmi po angielsku. Moim zdaniem to najlepszy przykład zastosowania tego narzędzia. Nie zastępowanie myślenia. Przekładanie myślenia na lepsze zdania.

Jakieś pytania?

Jeśli piszesz kilka razy w tygodniu, tak. Nielimitowane parafrazowanie, wszystkie siedem trybów i moduł sprawdzania plagiatu oferują realną wartość za 8,33 dolara miesięcznie. Jeśli piszesz raz w miesiącu i potrzebujesz przeformułować tylko jeden lub dwa akapity, darmowa wersja działa, pomimo irytującej objętości 125 słów. Studenci przesyłający prace co tydzień uzyskują największy zwrot z inwestycji.

ChatGPT tworzy treści na podstawie podpowiedzi. QuillBot przepisuje dostarczone przez Ciebie treści. ChatGPT służy do tworzenia pierwszych wersji roboczych i burzy mózgów. QuillBot do parafrazowania materiałów badawczych i zmiany tonu. Dane wyjściowe ChatGPT częściej uruchamiają detektory AI, ponieważ zostały wygenerowane od podstaw. Dane wyjściowe QuillBot powstają w oparciu o tekst pisany przez człowieka, który zazwyczaj uzyskuje niższe wyniki w wykrywaniu.

Wykrywanie jest coraz lepsze. Narzędzia do wykrywania oparte na sztucznej inteligencji, takie jak GPTZero, Turnitin i Originality.ai, są udoskonalane z kwartału na kwartał. Detektor QuillBota osiąga dokładność rzędu 78% do 80%. Artykuł w Psychology Today z 2024 roku odnotował, że 88% amerykańskich studentów korzysta obecnie z narzędzi sztucznej inteligencji w pracy akademickiej. Wyścig zbrojeń w zakresie wykrywania trwa. Korzystanie z QuillBota do autentycznego zrozumienia i ponownego sformułowania idei jest znacznie mniej ryzykowne niż ślepe parafrazowanie tekstu, którego się nie przeczytało.

Różne narzędzia. QuillBot przepisuje tekst. Grammarly edytuje tekst. Używam obu. QuillBot, gdy potrzebuję parafrazy materiału badawczego, Grammarly, gdy muszę doszlifować coś, co sam napisałem. Jeśli możesz wybrać tylko jedno, a Twoim głównym celem jest sprawdzanie gramatyki, Grammarly wygrywa. Jeśli Twoim głównym celem jest parafrazowanie, QuillBot wygrywa.

Technicznie rzecz biorąc, tak. W praktyce darmowa wersja ogranicza się do 125 słów na parafrazę, oferując tylko dwa tryby. To zaledwie jeden akapit. Wersja Premium kosztuje 8,33 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym i 19,95 USD miesięcznie. Plany zespołowe zaczynają się od 7,50 USD za osobę. Jeśli piszesz częściej niż raz w tygodniu, darmowa wersja z frustracją zmusi Cię do płacenia.

Wklej tekst i przepisz wersję. To sedno. Siedem trybów, od delikatnych poprawek (Płynność) po agresywne przepisywanie (Kreatywność). Dodali sprawdzanie gramatyki, streszczanie, sprawdzanie plagiatu, wykrywanie sztucznej inteligencji i generator cytowań. Nie pisze się od zera. Zarejestrowało się 75 milionów użytkowników. Learneo kupiło firmę w 2021 roku.

Ready to Get Started?

Create an account and start accepting payments – no contracts or KYC required. Or, contact us to design a custom package for your business.

Make first step

Always know what you pay

Integrated per-transaction pricing with no hidden fees

Start your integration

Set up Plisio swiftly in just 10 minutes.